Wywiad z dr Agnieszką Cholewą do książki "50 osobowości biznesu"


Agnieszko, wizytę w Twoim gabinecie poleciło mi wielu znajomych z Warszawy, rekomendując, że czynisz cuda. Cały czas rozwijasz się, nie boisz innowacji oraz nowoczesnych trendów, zachowując przy tym naturalny, zdrowy efekt bez wrażenia sztuczności. Czy taki zamysł wymaga wielu lat doświadczenia?


Dziękuję bardzo. Uwielbiam słyszeć takie opinie od moich Pacjentów. Wciąż ciężko mi uwierzyć, że przyjeżdżają do mnie Pacjenci nie tylko z całej Polski, ale również z Francji, Berlina, Madrytu, Anglii. Praca, którą wykonuje jest moją pasją. W zawodzie pracuję ponad 20 lat. W 1999 roku, skończyłam Uniwersytet Medyczny w Szczecinie. Następnie 5 lat pracowałam na tym właśnie Uniwersytecie w Zakładzie Protetyki. Przyszedł czas na zdobywanie doświadczenia na stanowiskach kierowniczych w Unimedeks w Szczecinie, później w Słubicach w MEDPOLSKA na stanowisku Kierownik Kliniki. Od 2014 lat prowadzę swój własny, prywatny gabinet. Początkowo w Bieganowie, obecnie w Cybince. Przez cały czas inwestuję w rozwój i szkolenia. Ukończyłam wiele kursów z Protetyki i Implantoprotetyki w kraju i za granicą, np Las Vegas, Madryt, Kolonia, Zurych. Od 4 lat kończę liczne kursy w kraju z Medycyny Estetycznej i Laserologii. To nie jest zwykły zawód, ale pasja, którą chce podążać. Widok zadowolonych pacjentów, efekt który daje technologia oraz pojawiające się nowe trendy mnie fascynują. Nic nie sprawia mi większej satysfakcji od zadowolonych klientów, którzy rekomendują mnie swoim znajomym.




Powiedz proszę, co Ciebie zainspirowało, żeby połączyć stomatologię z medycyną estetyczną?

O połączeniu stomatologii z medycyną estetyczną marzyłam od lat, od kiedy tylko usłyszałam o tym rozwijającym się trendzie. Przez 5 lat studiów, cały czas uczyliśmy się anatomii głowy, pracy ze znieczuleniem i igłą. Już wtedy zauważyłam, że oprócz chirurga, z medycyną estetyczną doskonale poradziłby sobie stomatolog. Zwłaszcza przy wykonywaniu zabiegów około twarzowych. Do wdrożenia medycyny estetycznej w moim gabinecie, zainspirował mnie kongres, na który pojechałam 4 lata temu. Dotyczył medycyny estetycznej i był poświęcony bezpośrednio stomatologom. Wówczas, znani eksperci z branży beauty upewniali nas w przekonaniu, że w medycynie estetycznej możemy odnieść sukces. Tego dnia natknęłam się również na stanowisko firmy BTL, promującej innowacyjny sprzęt, który łączył laser stomatologiczny, zastępujący pracę unitów, z końcówkami i falami, wykorzystywanymi w medycynie estetycznej. Nabrałam pewności, że to nurt, który jest przyszłością, w którym się odnajdę. Zaczęłam realizować moje marzenie o połączeniu obu branż w moim gabinecie.

Zawsze marzyłam, żeby dawać ludziom szczęście i pomagać im czuć ze sobą dobrze. Moja praca poszła w kierunku medycyny estetycznej, dającej naturalny efekt. Wykonuję osoczę, HIFU, wykorzystuję lasery, czyli wszystko to, co koncentruje się na pracy na własnych tkankach, tkance łącznej oraz włóknach kolagenowych. Wychodzę na przeciw Pacjentom, którzy chcą wyglądać pięknie, naturalnie, ale bez efektu sztuczności.


Dlaczego warto wykonywać zabiegi z medycyny estetycznej w gabinecie stomatologicznym?


Obecnie coraz więcej gabinetów stomatologicznych oferuje kompleksowe podejście do uzębienia, proponując np. projektowanie uśmiechu przy pomocy specjalistycznych urządzeń.

Stomatolodzy uczą się anatomii twarzy od pierwszego roku studiów i jako jedyni kształcą się od początku w anatomii twarzy, rysach oraz zależnościach kostnych i zębowych. Wiele osób, które pragną poprawić wygląd twarzy, sięga po zabiegi medycyny estetycznej lub chirurga, a tymczasem powinni zacząć w pierwszej kolejności od stomatologa. Wady zgryzu czy braki zębów mają duży wpływ na rysy twarzy, zupełnie je zmieniając. Często pacjentki po leczeniu protetycznym czy ortodontycznym, widzą że powiększyły im się usta z powodu wychylenia zębów do przodu lub wypełniły policzki i zmalały bruzdy po uzupełnieniu zębów trzonowych. Zęby i kości twarzy to podstawa dla warg i policzków. Wykonując zabiegi medycyny estetycznej w gabinecie stomatologicznym, jesteśmy w stanie uniknąć niepotrzebnych kosztów. Czasem wystarczy korekta uśmiechu żeby wyglądać lepiej.

W gabinecie stomatologicznym jest dużo lepszy sprzęt niż w salonach kosmetycznych. Wykorzystujemy laser o dużej mocny, który sprzedawany jest wyłącznie lekarzom. Stąd również efekt zabiegów z wykorzystaniem laseru jest dużo lepszy. Również w przypadku ewentualnych powikłań, stomatolog jest w stanie szybko zareagować i podać antidotum.


Zabiegi stają się coraz bardziej popularne ale jest wiele kobiet, które się boją...


Przyczyną tego jest niski poziom świadomości oraz krążące mity na temat powikłań i nienaturalnym efekcie zabiegów. Powikłania oraz nieestetyczny efekt, wynika z wizyt u lekarzy, kosmetyczek, którzy są niewykształceni w tym temacie, bądź u osób które nie mają własnego zdania i wyczucia estetycznego, zgadzając się na każdy pomysł Pacjenta, nawet ten karykaturalny. Nie wszystko co jest przesadzone, jest ładne. Konsekwencją tego jest era klonów lalek barbie, które nie wyglądają dobrze. Należy budować wśród społeczeństwa świadomość, że można korzystać z zabiegów medycyny estetycznej i wyglądać młodziej, świeżej a przede wszystkim naturalnie. Technologia poszła do przodu, nie należy się jej bać. Podczas wykonywanych przeze mnie, czy moich lekarzy zabiegów, nigdy nie doszło do uczuleń, komplikacji. To o czymś świadczy.


Często są pacjenci, którzy chcą coś poprawić, ale do końca nie wiedzą co. Jak wygląda pierwsza wizyta w Twoim gabinecie?


Podstawą pracy z pacjentem pod kątem medycyny estetycznej, jest wnikliwy wywiad. Próbujemy się dowiedzieć, co najbardziej przeszkadza w wyglądzie pacjenta. Sprawdzamy palpitacyjnie skórę oraz jej potrzeby, wiek, historię zdrowia. Po dokładnej analizie, proponujemy zabiegi, których warto dokonać. Czasem to korekta uzębienia, a czasem połączenie kilku zabiegów. Często do salonu przychodzą piękne kobiety, które chcą coś zmienić. Szanujemy to i pomimo, że dla nas wyglądają rewelacyjnie, zdajemy sobie sprawę, że każdy ma kompleksy. Próbujemy znaleźć wspólny kompromis, żeby pacjent był zadowolony, a efekt naturalny.


W Twoim gabinecie pracują specjaliści, którzy znają się na rzeczy. Przyjeżdżają do Ciebie osoby z całej Polski z zagranicy. Co Was wyróżnia na tle konkurencji?


Myślę, że naszym wyróżnikiem, oprócz nowoczesnego sprzętu oraz stałego doszkalania się, jest trend rodzinny, który wprowadziłam do gabinetu. Od samego początku chciałam stworzyć tu miejsce, które nie będzie kojarzyć się z lękiem do dentysty. Zależało mi, żeby tak dobrać personel, żeby był przyjazny, ciepły i otwarty na ludzi. Wszyscy jesteśmy pasjonatami, którzy mają na celu dobro pacjenta, a każdy z zabiegów, wcześniej testujemy na sobie. Dzięki temu znamy odczucia towarzyszące stosowanym przez nas metodom. Pacjent może mieć pewność że jego lęk i potrzeby zostaną zrozumiałe.


Agnieszka, jesteś w stomatologii ponad 20 lat, nie boisz się innowacyjności. Jak uważasz, w jakim kierunku zmierza stomatologia?


Obserwując nowe trendy, jestem przekonana, że stomatologia zmierza w stronę nowoczesności, laserów. Aktualnie, wszystkie zabiegi w gabinecie, które kiedyś wykonywałam z użyciem unitów, zastąpiłam laserem. Daje to szybki, często bezbolesny efekt bez krwawienia. Jestem fanką lasera. Nigdy nie sądziłam, że można zakochać się w przedmiocie martwym. Pacjenci podeszli bardzo pozytywnie do nowego trendu. Osoby, które raz spróbują zabiegu przy pomocy lasera, nigdy się nie cofną i nie wrócą do dawnych metod. Podobnie jest ze znieczuleniem komputerowym, które stosujemy nawet u małych dzieci. Ostatnio przyszedł do nas 90 letni Pacjent. Miał ostatniego zęba do wyrwania. Przyszedł bo dowiedział się, że mamy taki sprzęt i chciał sprawdzić, wyrwać ostatniego zęba w znieczuleniu komputerowym. Stwierdził, że gdyby urodził się kilkadziesiąt lat później, nie czułby lęku przed dentystą.


Co najbardziej lubisz w swojej pracy?


Uwielbiam szacunek i zadowolenie Pacjenta, polecenie mnie innym osobom. Do gabinetu przyjeżdżają Pacjenci z całej Polski oraz z zagranicy: Madrytu, Berlina, Anglii, Francji. Mam wielu pacjentów, którzy przychodzą do mnie od najmłodszych lat i to całymi rodzinami.

Dziękują mi, że uratowałam im wygląd zębów, dodaję pewności siebie i czynię cuda. Krępuje mnie to, ale też motywuje do dalszej pracy.


A pod kątem medycyny estetycznej?


Medycyna estetyczna, jest ostatnio moją ulubioną dziedziną. Lubię ten efekt wow, który od razu jest widoczny po zabiegu. W gabinecie pracuję na macierzystych tkankach pacjenta. Podajemy lekarstwo, komórki, które w nas krążą. Nie jesteśmy w stanie zrobić nic złego, na co nam nie pozwala organizm. To dla mnie magia.

Według mnie najlepszym rozwiązaniem jest koordynacja działań pomiędzy dentystą a lekarzem medycyny specjalizującym się w zakresie medycyny estetycznej. Ścisła współpraca pomiędzy nimi, określenie potrzeb pacjenta oraz ustalenie kolejności zabiegów mogą mieć wpływ na uzyskanie odpowiedniego efektu końcowego. Cieszę się, że kilka lat temu dostrzegłam ten trend i widzę w nim ogromny potencjał. Efekt zauważyłam na sobie - to działa!




32 wyświetlenia0 komentarz